Las czy osiedle domów wielorodzinnych?

Las czy osiedle domów wielorodzinnych?

LAS CZY OSIEDLE DOMÓW JEDNORODZINNYCH?

CO WARTE SĄ OBIETNICE WYBORCZE TERESY DERY…

Na obradach ostatniej Komisji Budownictwa w Urzędzie Gminy Dobra, pojawili się mieszkańcy rejonu wokół ulicy Granicznej w Dobrej. Przyszli wyrazić swój protest w związku z zamiarem zmiany studium zagospodarowania przestrzennego na działkach przy ich domostwach.

O tej sprawie można byłoby napisać cały elaborat, jednak artykuł ten skrócimy do minimum, mając nadzieję, że przedstawimy meritum sprawy w sposób jak najbardziej przejrzysty.

Tak liczna wizyta mieszkańców ulicy Granicznej miała związek z planami developera postawienia domów o zabudowie bliźniaczej na terenie, który od 2002 roku jest obszarem, który w studium jest objęty zakazem budowy, co było wiedzą i świadomością developera. Teren ten znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych zamieszkałych przez protestujących mieszkańców.
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że developer nie ma technicznej możliwości podłączenia się do sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Z wyliczeń mieszkańców wynika, że na tym 4 hektarowym obszarze, gmina poprzez korzystne warunki zabudowy umożliwia inwestorowi tj. deweloperowi  wybudowanie:

  • 80 budynków dwulokalowych tj. 160 mieszkań, 
  • 72 studni głębinowych  
  • 80 szamb bezodpływowych.

Biorąc pod uwagę fakt, że szambo musi być opróżniane w naprawdę idealnej sytuacji raz na trzy tygodnie, ilość szambiarek przyjeżdżających na osiedle dewelopera wyniesie ok. 100 miesięcznie. Uwzględniając dni robocze i godziny pracy firm zajmujących się opróżnianiem szamb, daje to 5 szambiarek dziennie, czyli jedna szambiarka co ok. 2 godz.

Sprawa była nagłaśniana przez mieszkańców już przed wyborami samorządowymi w 2018 roku. W tamtym czasie, Pani wójt Teresa Dera zgadzała się argumentami mieszkańców na tyle, że gmina w drodze uchwały z dnia 18 października 2018 r. przystąpiła do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Dobra, dla terenu, w którego skład wchodzą również działki inwestora – dewelopera. I obiecała dalsze działania na rzecz utrzymania status quo dla przedmiotowego terenu po wygranych wyborach. Należy nadmienić, że do tej wygranej liczną frekwencją zaangażowaniem i oczywiście oddanymi głosami przyczynili się mieszkańcy.

Z mieszkańcami chciała się spotkać jedna z kandydatek na wójta, znana z niechęci do dokonywania jakichkolwiek zmian w planach, które mogłyby zaszkodzić mieszkańcom. Jednak Ci, mając już obietnicę Pani wójt, uznali, iż spotkanie nie jest już potrzebne.

Jeszcze na początku roku, w Uzasadnieniu do Uchwały z dnia 21 lutego 2019, wój Teresea Dera podpisała się pod stwierdzeniem:

Do Urzędu wpłynął wniosek o sporządzenie miesjcowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu działek nr 304/61, 304/62, 304/16, 304/15 pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną z wyłączeniem zabudowy bliniaczej. Wniosek trafił na posiedzenie Komisji Budownictwa, Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Rady Gminy Dobra z dnia 7 listopada 2018r. Komisja po przeanalizowaniu wniosku, biorąc pod uwagę zapisy Studium (…) teren znajduje się w rejonie jednostki C – utrzymanie charakteru rolniczego oraz rozwój funkcji turystycznej, tereny wyłączone z zabudowy ) oraz brak możliwości odprowadzenia ścieków sanitarnych z w/w działek, wniosła o zmianę granic obszaru planu oraz przeznaczenie terenu zgodnie z zapisami Studium.

Mieszkańcy nie wiedzą co wydarzyło się w ciągu kolejnych miesięcy. Efekt tego jest taki, że mimo poprzednich dwóch uchwał i jeszcze wcześniejszych obietnic składanych mieszkańcom, gmina reprezentowana przez Panią wójt, najwyraźniej chce wyłączenia przedmiotowego obszaru z uchwały, która nadawała tym działkom status terenu o zakazie budowy.

W bardzo niemiłej atmosferze przebiegała dyskusja w trakcie Komisji Budownictwa pomiędzy mieszkańcami tych terenów a Panią wójt. Mieszkańcy domagali się odpowiedzi od Pani wójt, „co zmieniło się od lutego, że zmieniła Pani zdanie? Przecież Pani nam obiecała”. Po czterokrotnym powtórzeniu tego pytania, Pani wójt wstała i wyszła. Nie powróciła już na obrady komisji.

Wcześniej mieszkańcy przypominali Pani wójt, że przecież dzięki jej obietnicy, działali bardzo aktywnie na rzecz jej wyboru na wójta. Do tego stopnia, że niektórzy chodzili od domu do domu namawiając na głosowanie na Teresę Derę. Zresztą mobilizacja tych mieszkańców, prawdopodobnie dała Pani wójt kolejną elekcję. W społeczności ok. 200 mieszkańców, wystarczyłoby, aby dziewięćdziesięciu paru poparło innego kandydata i wynik wyborów byłby zgoła inny.

Radni opozycji zapowiedzieli, że na najbliższej sesji Rady Gminy staną po stronie mieszkańców. 

Czy Ci, którzy mówią, że nasza gmina jest chora, przypadkiem nie mają racji?
Czy ciągłe lekceważenie tak potrzebnego nam Planu Zagospodarowania Przestrzennego ma jakiś cel?
Czy ciągle musi dochodzić do konfliktów na linii mieszkańcy-inwestorzy?
Po środku stoi Pani wójt i mówi, że nic nie może zrobić.

Jeśli nic nie może zrobić dla mieszkańców, to…….. po co nam taki wójt !

Tyle warte jest słowo Pani wójt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *