Burzliwa sesja Rady Gminy

Burzliwa sesja Rady Gminy

28 listopada 2019 odbyła się X sesja Rady Gminy. Po wielu rozmowach z radnymi i płynącymi od nich głosami poparcia, mieliśmy wielką nadzieję, że zostaliśmy zrozumiani i że Gmina poprze nas, mieszkańców.

Pod głosowanie i dyskusję były poddane trzy uchwały, których efektem jest w szczególności: uchwalenie zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz przystąpienie do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu, o który walczymy (tj. działki 304/61, części działek 304/16 i 304/62 obręb Dobra). Przedmiotem planu jest ustalenie przeznaczenia tego terenu pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną. 

Dyskusja była burzliwa. W jej trakcie wypowiadali się m. in.:

Radny Janusz Zarzycki, który uważał, że radni głosowali na temat planu zagospodarowania tego obszaru na sesji 21 lutego 2019 r. W jego opinii od tamtej pory nie zaszły żadne sytuacje, które mogłyby przesądzać, że należałoby coś w tym temacie zrobić. Plan jest w trakcie opracowania i nie ma najmniejszej potrzeby aby status ani plan się zmieniły. Jednocześnie, poinformował, że z niewiadomych przyczyn opracowanie planu zostało wstrzymane. Wyraził brak zrozumienia dla tego faktu, biorąc pod uwagę uchwałę podjętą 21 lutego oraz brak jakichkolwiek zmiennych, które mogłyby uzasadniać wstrzymanie realizacji tego planu.
W opinii p. Zarzyckiego, aby ochronić przedmiotowy teren, nie tylko należałoby pozostawić w mocy uchwałę z 21 lutego, ale również przyspieszyć opracowanie planu zagospodarowania.

Radna Monika Dudziak wyraziła obawy dotyczące proponowanych uchwał tj. brak infrastruktury, w szczególności odwodnienia. Dodatkowo plany, które zostały przedstawione przez p. Piotra Litwinowicza na osobistą prośbę p. Radnej, zwłaszcza warunki techniczne planowanej inwestycji, nie tylko jej nie uspokoiły, ale jeszcze bardziej zaniepokoiły. P. Dudziak zwracała uwagę na brak informacji o tym czy Inwestor kupił działkę przed uchwaleniem studium, które wykluczało ten teren z zabudowy.

Radny Paweł Malinowski poinformował, że ten temat został poruszony na ostatniej Komisji skarg i wniosków, na której Radni rozmawiali o tym jakie są oczekiwania mieszkańców. Byli zgodni, ze wiarygodność inwestora została podważona, bo wprowadził Radnych w błąd i jedynym wyjściem byłoby odrzucenie uchwał albo dalsze wstrzymanie się (co było też proponowane przez radnych z komitetu p. Dery).

Radny Czubara Tomasz, dobitnie zwrócił uwagę na fakt, że proponowane uchwały nie należą zwykłych, kolejnych uchwał, które nie niosą konsekwencji dla naszej gminy. Wg p. Radnego to jest zmiana, która wpłynie na dalsze życie następnych pokoleń, na jakość ich życia, na stan środowiska.

Od kilku miesięcy mówimy o konieczności ograniczenia zabudowy i skupieniu nie tylko na terenach zwartej zabudowy a w tym miejscu, przyjmujac kolejne uchwały, zabudowujemy tereny cenne przyrodniczo, które powinny być z tej zabudowy wyłączone. To od nas zależy jak będziemy zapisani na kartach lokalnej historii.

Radny Jerzy Stachowicz zuważył, że teren trzeba chronić – całe 16 ha. Natomiast w jego opinii wyłączamy najmniej tj. ok 3,5 ha. Wg p. Radnego jest to teren najmniej zachowany przyrodniczo. Teren przyległy do drogi, zasiedlony wokoło, więc uważa, że nie ma obawy o to, że zostanie (bardziej) zdewastowany. Sądzi, że musimy rozważyć, czy tego terenu nie można przeznaczyć na zabudowę. W opinii p. Stachowicza, uchwały, które chcemy przyjąć, to są uchwały stabilizujące: wielkości działek, możliwość zabudowy, czy jest to zabudowa jedno czy wielo-rodzinna i jest za tym aby uchwały przyjąć.

Radna Sylwia Cierpica stiwerdziła, że nie jest specjalistą, ale z tego co zrozumiała, to najbardziej zasadne jest podjecie tych uchwał, aby ujednolicić. Jeśli tego nie zrobimy, to Inwestor będzie mógł budować korzystając z prawa ustalenia warunków zabudowy.

Radny Paweł Malinowski dodał, że jest problem z infrastrukturą tj. potrzeba zbudowania szamb. Zwrócił się również z pytaniem do Radnych p. Stachowicza i p. Sobierajskiego, co spowodowało zmianę ich stanowiska prezentowanego na ostatniej Komisji Skarg i wniosków – jeden z Panów na komisji był przeciwny uchwale, drugi chciał jej zdjęcia spod głosowania. Jakie nowe informacji wpłyneły na zmianę ich stanowiska?

Wg Radnego Mariusza Lindnera ten teren jest bardzo cenny przyrodniczo, ale okaże się to w opracowaniu fizjokartograficznym. Uważa, że jeżeli wyłączymy te 3,5 ha, a Inwestor będzie chciał ten obszar zabudować, to ma do tego prawo. P. Radny jest zdania, że nie powinnismy całkiem powstrzymać Inwestora, ale powinniśmy postawić warunki jak ta cała zabudowa ma wyglądać. Zadaniem Rady Gminy jest pogodzenie “chcenia” Inwestora i mieszkańców. Jednocześnie p. Rady zuważył, że Inwestor wystąpił o zabudwę bliżniaczą a na komisji (budownictwa ?) opowiadał, że chce jednorodzinną. W opinii p. Lindnera nic nie stoi na przeszkodzie aby po odrzuceniu uchwały wystąpił do gminy z wnioskiem o zmianę tego planu, o wyłączenie tego terenu z zabudowy, następnie zrobiłby opinię fizjokartograficzną – jeżeli się okaże że teren nie jest cenny przyrodniczo, to wtedy p. Inwestor będzie mógł się budować.

Widziałbym to jako osiedle domów jednorodzinnych, bez szamb, tam muszą powstać oczyszczalnie ekologiczne, ale żeby to oczyszczanie było możliwe, to musi być odpowiednia wielkość działki tj. przynajmniej 1000 m2. W takim układzie powstałoby tam 30-35 domów i Rada Gminy miałaby konkretny wpływ wtedy. My nie wiemy czy p. Inwestor dalej będzie robił WZ-kami zabudowę czy nie. Uchwalenie planu będzie trwało kolejny 1 rok lub 1,5. A w tej chwili za 6 m-cy mamy już wynik. Mamy efekt w postaci zachowania dotychczasowego kształtu zabudowy tj. domy jednorodzinne, jednolokalowe, na dużych działkach.

Radny Marcin Sobierajski stwierdził, że przeczytał jeszcze dwa protesty mieszkańców – było wyraźnie napisane, że nie są przeciwni zabudowie, chcą ją jedynie uregulować. Obawia się, że jak proponowane uchwały zostaną odrzucone a pozostaniemy przy lutowej to inwestor “WZ-kami” zabuduje cały teren.

Radny Janusz Zarzycki, chciałby żebyśmy mieli świadomość, że przyjęcie dzisiejszych uchwał daje więcej czasu deweloperowi na zabudowanie tego terenu tj. 2,5-3 lat  budowlanych. Wg niego na siłę będziemy zabudowywac enklawy. Nie można zapomnieć o aspekcie przyrodniczym – były dwie analizy i obie analizy – wbrew oficjalnemu stanowisku gminy – mówią, że ten teren trzeba chronić. A Radni mają obowiązek to robić.

Czemu tak uparcie dążymy aby ten plan uchwalić? Jest zlecenie na opracowanie bilansu terenów pod zabudowę w gminiej i  już teraz wiemy, że mamy ok  40% za dużo terenów pod zabudowę. Gmina będzie zobowiązania do poniesienia koszów uzbrojenia terenów w infrastrukturę. Gdyby został przyjęty (pierwotny) plan, to inwestor byłby stroną przy ponoszeniu kosztów. Tymi uchwałami damy więcej czasu deweloperowi.

Radna Monika Chomiuk pyta czy te trzy uchwały regulują w 100%, w sposób satysfakcjonujący dla mieszkańców kwestię zabudowy tj. że będzie to zabudowa jednorodzinna jednolokalowa na działkach o przyzwoitej powierzchni i że od Inwestora będzie wymagana kanalizacja na tym terenie – czy uchwały to zapewnią?

Wójt Gminy p. Teresa Deta poinformowała, że po ostatniej sesji Rady Gminy dostała prośbę na przygotowanie 3 uchwał i takie też zostały przygotowane. Uważa, że Rada Gminy ma wpływ na to jakie będą zapisy w tym Planie. W jej opinii Inwestor może nie otrzymac zgody na szamba jeśli w planie będzie zapisane inaczej. Stwierdziła również, że wszystkie domy, które tam powstały, powstały na tym samym terenie. Oznajmiła, że ma przy sobie dokumenty z archiwów; ma dokumenty osób, które mają na tym terenie działki z szambem; “te osoby są na tej sali i teraz protestują przeciwko”, chciała je również wskazać. Poradziła jednocześnie: “Zastanówmy się co my chcemy”.

Radny Jerzy Stachowicz odniósł się do aspektu przyrodniczego tj. w jego opinii ten teren 3,5 ha, jest najmniej przydatny przyrodniczo, pozostały jak najbardziej jest do zachowania. Rozmawiali (Radni?) z właścicielem – który obiecuje zabudowę jednorodzinną, jednolokalową i aby te potrzeby zapewnić powstają te uchwały. Jeśli chodzi o koszty, to wg p. Radnego gmina nie poniesie kosztów uzbrajania i zmiany też nie “są porozumienia – 5% kosztów uzbrajania tylko ponosimy”. Uchwała narzuca formę uzbrojenia. Przepisy na to są unormowane.

Radna Katarzyna Ciurzyńska odniosła się do informacji na temat opinii Radnych przedstawionych na Komisji skarg i wniosków, która odbyła się trzy dni wcześniej “byliśmy chyba na różnych komisjach”. Potwierdziła informację przekazaną przez p. Radnego Pawła Malinowskiego tj. p. Radny Stachowicz sam powiedział, że będzie za ściągnieciem uchwał z obrad, p. Radny Sobierajski – że będzie przeciwko. Przypomniała, że na Komisko zostało powiedziane, że Inwestor oszukał Radnych. Wyraziła zdziwienie, że Radni nie bronią mieszkańców gminy,  “pozwalamy wejść z butami komuś i robić co mu sie podoba”. “To nie jest postawienie jednego szeregowca”. P. Radna opowiedziała, że pojechała aby obejrzeć jak wygląda to miejce, dostrzegła jak wąska jest droga, że potwierdza się to co mieszkańcy mówią jak wygląda ten teren. Poprosiła o zastanowienie się.

Radny Jerzy Stachwicz zaprzecza, że miał inne stanowisko na komisji. Uważa, że mówił, że wyrazi opinię jak dodatkowo zapozna sie szczegółowo z materiałem. I nie mówił o oszukaniu nas przez inwestora. Absolutnie nie potwierdza.

Radna Magdalena Zagrodzka wyraziła się, że też ma wrażenie żebyła na innej komisji i że byłana innej sesji Rady. W jej opinii, w wyniku poprzedniej sesji Rady Gminy, zostało umówione, że zostanie przeprowadzone spotkanie z mieszkańcami – do takiego spotkania nie doszło. Zauważa, że ponawia się sytuacja w które p. Wójt stiwerdza, że przygotowała znowu sama uchwałę. W opinii p. Radnej – po to  są przecież Radni. P. Zagrodzka zadaje pytania, czy Inwestor kupując 20 lat temu ziemię nie wiedział, że nie będzie mógł się na niej budować? Czemu Inwestor dostał taki procent zabudowy? Jednocześnie stwierdziła, że absolutnie będzie głosowała przeciwko tym uchwałom. Przypomniała, że Radnych wybrali mieszkańcy i Radni są dla nich.

Radna Ewa Głowacka zapytała “co jest takiego pilnego, że tak szybko chcemy procedowac tąuchwałę?“. Dostrzega, że mieszkańcy mają problem, Radni wiedzą ze teren należałoby uzbroić, Inwestor ma prawo budować, co nie jest negowane, natomiast co się takiego wydarzyło, że tak szybko procedujemy skoro jest plan, nad którym procedujemy. Chciałaby mieć więcej czasu. Uważa, że mieszkańcy nie są przeciwni zavudowie tylko chcą mieć zasady, żeby nie pojawiło 300 beczkowozów. Poprosiła o pochylenie się nad tym tematem i zadowolenie wszyskich, ale w jej opinii należałoby bardziej wysłuchać mieszkańców. W opinii p. Radnej Inwestor też ma swoje prawa, ale trzeba je zabezpieczyć w zgodzie z interesem mieszkańców, którzy już mieszkają. Czemu tak nagle, w trakcie opracowywania planu, tak nagle przyspieszamy.

Radny Mariusz Lindner zaapelował do pozostałych Radnych, żeby odrzucić projekt. W jego opinii te okolice są najładniejsze, okolice stadniny, jest to skarb, który powinniśmy chronić. Uważa, że nie ma żadnych narzędzi, żeby postrzymac Inwestora. Inwestor nie wycofał warunków. Gmina jest w trakcie uchwalenia planu. Po tym Inwestor może złożyć wniosek o wyłączenie tych 3,5 ha i wtedy można będzie uchwalić miejscowy plan dla tego terenu. Można znaleźć sposób na dofinansowanie pociągniecia wody i kanalizacji. 

Radny Tomasz Czubara. Jeszcze raz zwraca uwagę, że raz o Inwestorze mówi się że “zarzuci nas WZ-kami” a drugi raz, że “zrobi tak jak chcemy”. “Czy rozmawiamy o tej samej osobie?“. “Czy jest tym złym czy tym dobrym?” Uważa, że w tym przypadku należy zachować zasadę ograniczonego zaufania i jak  najszybciej opracować plan, który jest już na ukończeniu a potem Inwestor ma przecież otwartą drogę do innych działań.

W imieniu mieszkańców wypowiedzieli się p. Elżbieta Petriczko oraz p. Arkadiusz Tomczak.

Dlaczego nie chcemy, żeby uchwały 2-ga i 3-cia zostały przegłosowane? Dlatego, że w  tym czasie nie mamy narzędzi na wstrzymanie Inwestora. W tych uchwałach nie mówi się o rodzaju zabudowy. Czas jest istotny. Inwestor w czasie procedowania, wystąpi o warunki zabudowy, wystąpi o pozwolenia na budowę, które staną się prawomocne i wybuduje to co chce.

Zadaliśmy Inwestorowi pytanie wprost w trakcie spotkania. Inwestor wyraził się jasno: nie spina mu się finansowo, żeby wybudować domy jednorodzinne na dużych działkach. Więc tam będzie tylko zabudowa 100 lub większej liczby domów, tam będą szamba i studnie. Nie można liczyć na to że Inwestor wbrew swojej woli będzie zabudowywał teren.

Prosimy więc, powróćmy do uchwały z 21 lutego i jej nie zmieniajmy. Ta uchwała pozwala przygotować plan, pracować nad nim i w ramach tego planu wydawać warunki zabudowy takie jakie gmina wypracuje w ramach kompromisu z mieszkańcami i Inwestorem. Inwestor dokładnie wiedział, że jest to ziemia rolna. Studium było aktualizowane przez gminę w 2018. Inwestor powinien jeszcze poczekać, żeby Gmina mogła procedować plan. Opinia mówi o tym, że jest to teren cenny przyrodniczo. Nie ma w tej opinii ani jednego słowa o tym że jest to teren zdegradowany.

Budujemy społeczeństo obywatelskie, nasz głos się liczy, Solidaryzuje się z nami tysiące ludzi. I w każdym czasie jesteśmy w stanie zyskać ich głos. Nie powinno być tak, że wszędzie budujemy bliźniaki, że zostaną wycięte stare dęby. Na tym terenie będzie bardzo wielu nowych mieszkańców – czy została przygotowana anliza przepustowości drogi, miejsc w szkole, przedszkolach? My, mieszkańcy tamtych terenów nie dajemy zgody na szmba i studnie, na taki ruch samochodów. Bardzo prosimy zebyście wrócili do uchwały z lutego i nie procedowali tych dzisiejszych.

Wiceprzewodnicząca Władysława Gruszczyńska poinformowała, że bardzo się przygotowała, przeanalizowała i uważa, że tutaj jest bardzo duże nieporozumienie. Studium nie jest prawem. Ustawa precyzuje co trzeba spełnić żeby uzyskac warunki zabudowy. W jej opini podjęcie tych uchwał wstrzyma działania Inwestora na 9 m-cy. p. Wiceprozewodnicząca uważa, że w tej sytuacji Radni powinni “stanąć na głowie”, żeby zmiana, którą gmina planuje, zakończyła się w ciągu 9 miesięcy. p. Gruszczyńska wie, że zmiany są do wprowadzenia nawet szybciej. W uzasadnieniach do uchwał jest wszystko określone – zabudowa jednorodzinna będzie dookreślona przez Radnych, że jednolokalowa. Zadaniem Radnych jest dopilnowanie opracowania planistycznego. Mieszkańcy będą mogli uczestniczyć w opracowaniuach planu.

Mieszkaniec gminy p. Grzegorz Niewczas przedstawił odmienną opinię do p. Gruszczyńskiej tj. procedowanie tych dwóch uchwał to przynajmniej 2 lata – trudno mu uwierzyć w 9 miesięcy, zwłaszcza że tyle czasu minęło jeśli chodzi o procedowanie planu uchwalonego w lutym i chyba sie nie za wiele wydarzyło. Tutaj jeszcze dochodzi zmiana studium, które będzie z założenia trwała bardzo długo, ponieważ w studium jest wiele zapisów, które każdy może skarżyć – w tym Inwestor. A bez studium nie można procedować planu.

Dalsza dyskusja została uniemożliwiona, przez nagłą decyzję Przewodniczącego o poddaniu pod głosowanie wniosku o zamknięcie dyskusji, po którym nastąpiło głosowanie nad uchwałami, które zostały przyjęte jednym głosem różnicy.

Oburzeni mieszkańcy oraz duża część Radnych opuścili salę, w której odbywała się X sesja Rady Gminy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *